Co to był za ślub!

I pomyśleć, że mogło dojść do rozszarpania nerwów zarówno Agnieszki i Pawła, poprzez rodziców i wszystkich gości. Rzadko się zdarza, że trzeba montować ekipę remontową dzień przed weselem i naprawiać sufit na sali 🙂 Tylko wyjątkowi ludzie potrafią sobie poradzić z taką okolicznością. Cudownie obserwowało się podejrzliwe spojrzenia obeznanych w temacie gości na sufit, który był na swoim miejscu 🙂

Pozdrawiam wszystkich gości, którzy zadbali o wspaniały klimat wesela Agnieszki i Pawła i pomogli w tworzeniu niezapomnianych zdjęć ślubnych. Jesteście wielcy!


Coś mi się zdaje, że będziemy mieć okazję spotkać się jeszcze na niejednej imprezie weselnej.
Do zobaczenia!